Nierównomierne zużycie opon w Tesli Model 3 może przez długi czas pozostać niezauważone. Zewnętrzna część bieżnika wygląda jeszcze dobrze, samochód prowadzi się pozornie normalnie, a tymczasem od strony zawieszenia opona może być już znacznie bardziej zużyta. W skrajnym przypadku właściciel zauważa problem dopiero podczas zmiany kół albo wtedy, gdy wewnętrzny bark opony jest już niemal gładki. Nie warto tłumaczyć tego stwierdzeniem, że „Tesla po prostu tak ma”, ponieważ pewne ujemne pochylenie koła jest normalnym elementem geometrii, ale bardzo szybkie albo wyraźnie jednostronne zużycie opony powinno być powodem do sprawdzenia zbieżności, pochylenia, ciśnienia i stanu zawieszenia.
Dlaczego opona zużywa się od wewnętrznej strony?
Na sposób kontaktu opony z nawierzchnią wpływa kilka parametrów geometrii. Jednym z nich jest pochylenie koła, czyli camber. Ujemne pochylenie oznacza, że górna część koła jest lekko skierowana do środka samochodu i samo w sobie nie musi oznaczać żadnej usterki. Znacznie bardziej szkodliwa dla bieżnika może być nieprawidłowa zbieżność. Jeżeli koło przez cały czas jest minimalnie skierowane do środka albo na zewnątrz względem kierunku jazdy, nie tylko toczy się po nawierzchni, ale również delikatnie po niej „szoruje”. Przy dużej masie samochodu, szerokich oponach i dużym momencie obrotowym taki błąd może stosunkowo szybko zniszczyć jedną część bieżnika.
Warto dokładnie obejrzeć wszystkie cztery opony, a nie tylko tę, która wygląda najgorzej. Jeżeli jedna krawędź jest wyraźnie bardziej zużyta niż druga, trzeba sprawdzić geometrię. Jeśli po przesunięciu dłoni po bieżniku w jedną stronę powierzchnia wydaje się gładka, a w przeciwną wyczuwalne są charakterystyczne „ząbki”, również może to świadczyć o nieprawidłowej zbieżności. Z kolei mocniejsze zużycie środkowej części opony albo obu barków może wskazywać na problem z ciśnieniem, ale przy jednej oponie startego tylko od wewnętrznej strony nie ograniczałbym diagnostyki wyłącznie do pompowania kół.
Geometria może być prawidłowa na postoju, a zmieniać się podczas jazdy
To ważna rzecz przy bardziej zużytym zawieszeniu. Jeżeli tuleja, sworzeń albo inne połączenie ma luz, ustawienie koła może zmieniać się podczas hamowania, przyspieszania i pokonywania nierówności. Sam statyczny pomiar geometrii jest wtedy potrzebny, ale nie zastępuje kontroli mechanicznej zawieszenia. Dlatego jeśli jedno koło zużywa oponę znacznie szybciej niż odpowiadające mu koło po drugiej stronie, rozsądnie jest najpierw sprawdzić luzy, a dopiero później regulować geometrię.
Czy ciężar Tesli i moc silnika mają znaczenie?
Oczywiście. Model 3 jest cięższy od wielu porównywalnych samochodów spalinowych, a silnik elektryczny może przekazywać duży moment obrotowy praktycznie natychmiast. Częste mocne przyspieszanie będzie zużywało opony szybciej, podobnie jak agresywna jazda po zakrętach. Nie wyjaśnia to jednak sytuacji, w której środkowa i zewnętrzna część bieżnika są w dobrym stanie, a wewnętrzna krawędź jest już mocno starta. Takie zużycie powinno skłonić do kontroli ustawienia koła.
Warto również pamiętać o rotacji opon tam, gdzie pozwala na to konfiguracja kół. Tesla zaleca okresową kontrolę różnicy głębokości bieżnika i rotację, jeśli dany zestaw opon i felg na to pozwala. Przy samochodzie robiącym duże przebiegi nie czekałbym jednak do sezonowej wymiany kół. Co kilka tysięcy kilometrów można po prostu zajrzeć również na wewnętrzną stronę bieżnika. Z przodu pomaga maksymalne skręcenie kierownicy, a z tyłu wystarczy latarka.
Nowe opony i stara geometria to kiepskie połączenie
Jeżeli poprzedni komplet zużył się nierówno, nie warto zakładać nowych opon i zakładać, że problem zniknie. Nowy komplet może zacząć zużywać się dokładnie w ten sam sposób. Przed lub zaraz po jego założeniu dobrze jest sprawdzić stan zawieszenia, ciśnienie i pełną geometrię, a wydruk z pomiaru zachować. Najbardziej przydatne są wartości przed regulacją i po niej, ponieważ można wtedy zobaczyć, co faktycznie było poza tolerancją.
Szczególnie warto zrobić pomiar po mocnym uderzeniu w dziurę lub krawężnik, wymianie elementów zawieszenia, zauważeniu ściągania samochodu albo sytuacji, gdy kierownica podczas jazdy na wprost przestała być ustawiona idealnie centralnie. Jeżeli wewnętrzna część opony jest już mocno zużyta, sama regulacja geometrii oczywiście jej nie naprawi. Oponę trzeba ocenić pod kątem dalszej bezpiecznej eksploatacji, a przy widocznej konstrukcji wewnętrznej czy skrajnie małej głębokości bieżnika wymienić.
Najważniejsze jest więc znalezienie przyczyny przed zniszczeniem kolejnego kompletu. Przy Tesli Model 3 zjadającej opony od środka zacząłbym od dokładnego porównania wszystkich czterech opon, kontroli ciśnienia i luzów zawieszenia, a następnie pełnego pomiaru geometrii z wydrukiem wartości. Dopiero gdy wiadomo, który parametr jest poza zakresem i dlaczego, ma sens dalsza regulacja albo wymiana konkretnych części.
